BEEPer
AI LAB

BEEPer

Inteligentny tłumacz rozmowy dla nerwowego pracownika — absurdalnie profesjonalne rozwiązanie nieprofesjonalnego problemu.

PROJECT
AI-041
STT
LOKALNY MODEL
TTS
GŁOS LEKTORSKI
POZIOMY CENZURY
KILKA + SŁOWNIK
PRYWATNOŚĆ
NAGRANIE NIE WYCHODZI
STATUS
UKOŃCZONY
DATA
22 sierpnia 2026

Aplikacja przechwytuje wypowiedź z mikrofonu, rozpoznaje ją lokalnie, wykrywa wulgaryzmy, wyzwiska i agresywne zwroty, zastępuje je sygnałem PIIII, po czym odczytuje oczyszczoną wersję spokojnym, oficjalnym męskim głosem. Humor bierze się z kontrastu: im bardziej emocjonalna wypowiedź, tym bardziej niewzruszony lektor.

BEEPER / CENZURA W LOCIESTT → SŁOWNIK → TTS
PRZETWARZANIE

Górny przebieg to wypowiedź wejściowa, dolny to wersja czytana przez lektora. Zaznaczone fragmenty gasną i zostają zastąpione sygnałem — długość sygnału jest dobrana tak, żeby nie rozbić rytmu zdania. Poniżej widać, co robi warstwa tekstowa: rozpoznane słowa dopasowane do słownika, z uwzględnieniem odmiany, bo w polszczyźnie to jest sedno problemu, a nie dodatek.

WEJŚCIE · MIKROFONWYJŚCIE · LEKTORPIIIIPIIIIPIIIIWARSTWA TEKSTOWATy — PIIII — ile razy mam ci — PIIII — mówić, żebyś wysłał to zamówienieDOPASOWANIE ZE SŁOWNIKA: 2 TRAFIENIA · POZIOM: DYPLOMATYCZNY · ODMIANA UWZGLĘDNIONASŁOWA NIEWINNE Z TYM SAMYM RDZENIEM POZOSTAJĄ NIETKNIĘTE
NAGRANIE NIE OPUSZCZA KOMPUTERA · DETEKCJA KOŃCA WYPOWIEDZI JEST TRUDNIEJSZA NIŻ SAMO ROZPOZNAWANIE SŁÓW
BEEPERCENZURA MOWY W CZASIE RZECZYWISTYM
LOKALNIE
WEJŚCIEPRZETWARZANIENARZĘDZIEMAGAZYNDECYZJAWYJŚCIE01MIKROFON02DETEKCJA MOWYVAD03STTlokalny model04NORMALIZACJA05SŁOWNIKwulgaryzmy, wyzwiska06POZIOM CENZURY07PODMIANA NAPIIII08SZABLON LEKTORA09TTS10ODCZYTPRZEBIEG4 KROKÓWwejście: „Ty idioto, ile razy mam ci — mówić…”STT OKdopasowanie do słownika2 TRAFIENIApoziom cenzury: DYPLOMATYCZNYPODMIANA„Przytaczam transkrypcję przekazu: Ty — PIIII — …”TTS
MIKROFON → STT → CENZURA → TTS · NAGRANIE NIE OPUSZCZA KOMPUTERA · IM BARDZIEJ EMOCJONALNA WYPOWIEDŹ, TYM SPOKOJNIEJSZY LEKTOR
01

PROBLEM

Projekt zaczął się jako żart, ale rozwiązuje realny problem techniczny: pełny łańcuch mowa → tekst → transformacja → mowa, działający lokalnie, na zwykłym komputerze i w czasie zbliżonym do rzeczywistego.

To jest dokładnie ta sama architektura, której wymaga poważny asystent głosowy. Różnica polega wyłącznie na tym, co dzieje się w kroku „transformacja”.

02

POMYSŁ

Skoro łańcuch i tak trzeba zbudować, niech pierwsze zastosowanie będzie takie, w którym błąd nikogo nie kosztuje. Cenzura wulgaryzmów jest zadaniem wdzięcznym: łatwo ocenić, czy zadziałała, a konsekwencje pomyłki są co najwyżej zabawne.

03

PROJEKT

Wejście przechodzi przez detekcję mowy, żeby nie transkrybować ciszy. Rozpoznawanie działa lokalnie, na modelu dobieranym do dostępnego sprzętu — README ma osobną sekcję o profilach GPU i benchmarku wydajności.

Cenzura opiera się na słowniku z poziomami: od łagodnego po tryb dyplomatyczny, w którym podmieniane są nie tylko wulgaryzmy, ale i zwroty agresywne. Osobno obsłużone są odmiany i formy fleksyjne — w polszczyźnie to nie jest dopisek, tylko sedno problemu.

Wyjściem jest synteza mowy w konwencji lektora czytającego komunikat urzędowy, poprzedzona stałą formułą wprowadzającą.

Największym problemem technicznym okazało się opóźnienie. Łańcuch STT → cenzura → TTS ma trzy etapy, z których każdy chce dostać całą wypowiedź, zanim zacznie pracę. Aby efekt był użyteczny, detekcja końca wypowiedzi musi być szybka i pewna — a to jest trudniejsze niż samo rozpoznawanie słów.

04

REALIZACJA

W katalogu demo leżą nagrania kolejnych trybów — od surowego po dyplomatyczny — i to one są najlepszą dokumentacją projektu. README liczy 23 kB i obejmuje szesnaście zagadnień, w tym konfigurację mikrofonu, poziomy cenzury, benchmark i pakowanie do EXE.

Struktura jest wyraźnie modułowa: osobne katalogi stt, censor, tts, pipeline, ui. Dzięki temu każdy element da się wymienić — i o to chodziło.

Słownik cenzury musiał uwzględnić polską fleksję i to on jest najbardziej pracochłonną częścią projektu. Wulgaryzm w mianowniku to jedna forma; w praktyce trzeba wyłapać wszystkie przypadki, tryby i zrosty, a jednocześnie nie ocenzurować słów niewinnych, które przypadkiem zawierają ten sam rdzeń.

Sam sygnał „PIIII” też okazał się decyzją projektową: musi być rozpoznawalny, ale nie może maskować rytmu zdania. Zbyt długi gubi sens wypowiedzi, zbyt krótki ginie w mowie lektora.

05

EFEKT

Działa tryb konsolowy i graficzny, jest cache modeli i historia wypowiedzi. Cały łańcuch mieści się w czasie akceptowalnym dla rozmowy, a nagranie nigdy nie opuszcza komputera.

07

WNIOSKI

Żartobliwy temat okazał się dobrym poligonem. Wszystkie trudności były prawdziwe — opóźnienie, detekcja końca wypowiedzi, fleksja w słowniku, dobór modelu do sprzętu — a niski koszt błędu pozwolił eksperymentować bez oglądania się na konsekwencje.